Dieta neutropeniczna (bez warzyw i owoców) – relikt przeszłości czy konieczność?

Fresh farmers market fruit and vegetable from above with copy spaceJeżeli kiedykolwiek odmawiałaś/łeś dziecku surowych warzyw i owoców czy wyciskanych soków z powodu niskiego poziomu neutrocytów, ten wpis jest specjalnie dla Ciebie 

Dieta neutropeniczna jest zalecana przez polskie szpitale osobom z obniżoną odpornością (np. ilość neutrocytów poniżej 500 lub 1000). Wówczas zakazuje się jedzenia surowych warzyw, owoców, jedzenia jogurtów probiotycznych itd. Ta dieta to jest taki “relikt przeszłości”, gdy ‘tworzyła się’ chemioterapia w latach sześćdziesiątych, i była bardzo duża śmiertelność związana z infekcjami.

Wtedy wszystkie procedury związane z chemioterapią były niezwykle sterylne (namioty izolacyjne, filtry cząsteczkowe, dezynfekcja powierzchniowa antybiotykami), więc sterylizowano również jedzenie – naświetlając je i sterylizując ciśnieniowo… I choć od tamtego czasu przepisy poluzowano, dieta neutropeniczna (“bez surowych warzyw i owoców”) pozostała, i nadal jest (zupełnie niepotrzebnie) rekomendowana pacjentom polskich szpitali.

Skoro nie pomaga… dlaczego ją stosować?

W czerwcu 2016 r. pojawiły się wyniki badania dotyczące diety 339 dzieci chorych na białaczkę, które udowadnia, że nie ma żadnego powodu żeby stosować dietę neutropeniczną (tj. bez świeżych warzyw i owoców).

Konkluzja tamtej pracy brzmi następująco:

“Brak efektywności ograniczeń żywieniowych oraz obostrzeń w kontakcie z innymi osobami i zwierzętami wymaga zmiany zasad reżimu sanitarnego.”

Z wcześniejszego badania klinicznego z 2012 r. na dużej grupie 726 pacjentów po transplantacji komórek macierzystych szpiku HSCT (a więc pacjentów całkowicie “wyzerowanych” odpornościowo), wiemy, że dieta neutropeniczna może wręcz powodować ZWIĘKSZONE ryzyko infekcji (czyli dzieje się coś dokładnie odwrotnego niż to co w zamyśle mieli jej twórcy). O wynikach tamtej pracy można przeczytać tu.

Tych 726 pacjentach podzielono na dwie grupy. Połowa otrzymywała dietę bez surowych warzyw i owoców (dieta neutropeniczna), a druga nie miała takich obostrzeń (choć oczywiście pacjenci zostali poinformowani o zasadach bezpiecznego i higienicznego żywienia). W grupie diety “surowej” (bez obostrzeń) było mniej powikłań i mniej infekcji:

www_bbmt_org_article_s1083-8791_12_00114-0_pdf

Dlaczego tak się dzieje?

Intuicyjnie można by się spodziewać, że wyparzanie wszystkich warzyw i owoców, obieranie ze skórek itd. itp., może zmniejszać ryzyko, i eliminować mikroby. W świetle powyższych wyników, okazuje się jednak, że wcale tak nie jest. Mocząc lub poddając warzywa i owoce obróbce termicznej pozbawiamy je kluczowych składników odżywczych…  Można o tym poczytać tu, tu i tu.. Nawet w temperaturze 70C spowodujemy straty witaminy C, która zapobiega infekcjom i zmniejsza negatywne skutki chemioterapii (wbrew obiegowym opiniom wcale nie zmniejszając jej skuteczności). Obierając owoce również tracimy ogromną ilość witaminy C, bo jej największe stężenie znajduje się zazwyczaj właśnie pod skórką. Z kolei zaledwie 1 minuta podgrzewania brokułów w kuchence mikrofalowej powoduje całkowitą eliminację sulforafanu, który jest antyoksydantem (tzw. aktywator Nrf2) i ma bezpośrednie działanie przeciwbiałaczkowe.

Antyoksydanty, witaminy, minerały i inne cenne składniki odżywcze mają OGROMNY wpływ na jakość życia, odporność i redukcję efektów ubocznych chemioterapii.

Inne badanie z 2015 r. (na 46 pacjentach) nie zidentyfikowało żadnej przewagi diety neutropenicznej w zapobieganiu infekcji. Wyniki tej pracy są dostępne tutaj.

Jest szereg innych badań pokazujących te same wnioski, co potwierdzają słowa badacza diety onkologicznej: “Nie powinno być żadnej dyskusji na temat diety neutropenicznej. Jej efektywność nigdy nie została potwierdzona naukowo”.

Nie będę ukrywał, że przez większość leczenia szpitalnego u naszego syna nie stosowaliśmy z diety neutropenicznej, nawet w czasie głębokiej neutropenii (np. ANC<200). Jaś miał właściwie tylko jedną poważniejszą infekcję… która wystąpiła jeszcze w trakcie stosowania diety neutropenicznej.

Najbardziej doświadczone ośrodki na świecie nie forsują diety neutropenicznej u dzieci przechodzących transplantację komórek macierzystych szpiku. Poniżej dwie wypowiedzi rodziców (Kanada i Wielka Brytania):

children_with_all__leukemia_

“Jesteśmy w Kanadzie. Gdy mój syn miał przeszczep otrzymaliśmy książeczkę, w której były wskazówki co można, a czego nie można. Mój syn dostaje witaminę D i może jeść owoce i warzywa. Owoce muszą być myte trzy razy. Nie wolno mu jeść ananasa ani pić soku z ananasa, bo może on zmniejszać skuteczność leków immunosupresyjnych. Nie wolno kupować owoców lub warzyw porcjowanych na plasterki w markecie. Nie wolno jeść w restauracjach przez 6 miesięcy od przeszczepu. Musimy stosować zasady higieny i często myć ręce.”

“Jesteśmy w Wielkiej Brytanii. Moja córka jest 17 dni po przeszczepie i zostaliśmy poinformowani o konieczności mycia wszystkich owoców i warzyw w zimnej, wcześniej przegotowanej wodzie, żadnego jedzenia na wynos czy z restauracji przez 6 miesięcy, zakaz picia wody źródlanej. Powiedziano nam też, że zdrowe żywienie nie jest ważne na tym etapie (z tym można by polemizować 😉 , najważniejsze są kalorie (…)”

Miejmy nadzieję, że dieta neutropeniczna zostanie w końcu skutecznie wyparta również i w Polsce.

W dyskusjach z lekarzami udaje nam się coraz częściej przekonać ich o zasadności podawania dzieciom surowych warzyw i owoców, świeżych soków (nawet przy zerowych granulocytach), bez wyparzania. Oczywiście zawsze dbamy o higienę i bezpieczeństwo żywienia.

Dieta neutropeniczna jest zachowawcza, nieskuteczna, obniża jakość życia pacjentów i może zwiększać zapadalność na infekcje (zamiast ją zmniejszać). Nie ma żadnych dowodów na jej skuteczność, są za to konkretne dowody i badania na ludziach, potwierdzające jej nieskuteczność.

Na szczęście, rodzice mają decydujące słowo w kontekście diety swojego dziecka i nikt nie może nas zmusić do respektowania diety, która jest niesprawdzona, nieszkodliwa, a wręcz może narażać nasze dzieci na dodatkowe ryzyko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *