Czy zastanawialiście się kiedyś jaka była historia leczenia nowotworu, z którym zmagają się nasze dzieci, czyli ALL? I kto przyczynił się do odmiany losu wojny z białaczką dziecięcą?
Dorastając w czasach Wielkiej Depresji w Chicago, Emil Freireich był synem węgierskich imigrantów. Dorastał z samotną matką, bez ojca, który zmarł gdy Emil miał 2 lata. Matka wypruwała sobie flaki, pracując w pocie czoła po 18h dziennie w fabryce. Emil szybko poznał prozę życia: żeby przetrwać, musiał być samodzielny i myśleć za siebie.
Niektórzy rodzice łączą szczepienie dziecka z diagnozą ALL. Rozpoznanie białaczki na krótko po szczepieniu wcale nie jest rzadką sprawą, ale nie ma dowodów, żeby to szczepienie było czynnikiem *sprawczym* ALL. Wiele białaczek dziecięcych (zwłaszcza tych z translokacją TEL-AML1 lub inaczej zwaną ETV6/RUNX1 — a to jest 25%-30% wszystkich ALL u dzieci) jest spowodowanych błędami w DNA komórek układu odpornościowego. Błędami, które kumulują się w czasie.
Bardzo częstym problemem naszych dzieci podczas leczenia szpitalnego są infekcje clostridium difficile, które leczone są antybiotykami (Metronidazolem i Wankomycyną). Jest jednak zupełnie naturalna i *potwierdzona naukowo* metoda, która daje 80%-90% i więcej szans na wyleczenie CDI (clostridium difficile infection) *bez antybiotyków* i bez farmaceutyków. To wszystko brzmi zbyt dobrze i zbyt magicznie, żeby było prawdziwe, ale… to jest 100% prawda 
Na pewnym etapie (u jednych szybciej, u innych później) zaczyna sie etap szukania odpowiedzi na NIEMOŻLIWE pytanie: skąd się wzięła choroba dziecka?